W stolicy Polski zanotowano 20% wzrost chętnych do seminariów duchownych natomiast w całej Polsce wskaźnik ten spadł.
Co ciekawe, wśród nich są coraz częściej absolwenci fizyki, chemii czy marketingu. Fizyka i chemika nie rozumiem, natomiast marketingowiec, ze swoim doświadczeniem może daleko zajść w tej branży.
Porywające kazania, dobra reklama i "dobry produkt", to recepta na zarobienie paru srebrników. Każdy facet chciałby mieć dużo kasy, dobry samochód i duży dom. Jak wiemy księżom tego nie brakuje. Dlaczego więc tak mało facetów chce iść do seminarium? No właśnie - celibat! Gdyby nie on, teologia byłaby najbardziej obleganym kierunkiem studiów.
KOMENTARZE